*Jesteś
u siebie

Poznań to dom otwarty, przyjazny do życia dla każdej osoby. Zapytaliśmy znane osoby związane z naszym miastem, jak rozumieją to hasło i czym jest dla nich Poznań w kontekście domu.

prof. dr hab. Waldemar Kuligowski, kierownik Zakładu Antropologii Kulturowej UAM

Mieszkam na Wildzie. W dzielnicy-miniaturze miasta ze swoim zielonym rynkiem, kościołem, szpitalem, parkami, szkołami, sklepikami, rzemieślnikami oraz rosnącą liczbą restauracji i knajpek. Żyję tu wśród malowniczych sąsiadów: jeżdżącego rowerem inżyniera, emerytowanej wydawczyni książek, cenionej aktorki, listonosza znanego jako punkowy artysta, nauczycielki sadzącej kwiaty na przyulicznych rabatkach…

W ostatnich latach częścią tego mikroświata stały się tęczowe flagi, wywieszane w oknach i na balkonach, a także wielojęzyczny gwar rozmów, dzięki któremu czuję się mieszkańcem jakiejś szerszej, wspólnej, ludzkiej ekumeny.

Aktualne statystyki przekonują, że co piąta osoba żyjąca w Poznaniu urodziła się poza Polską. Ta cicha rewolucja społeczna jest najlepszym argumentem na rzecz myślenia o mieście otwartym. Ludzie z całego świata chcą w Poznaniu pracować, tworzyć, studiować, zarabiać i urządzać sobie życie nie tylko z powodu lotniska, autostrady, sieci wyższych uczelni, niskiego wskaźnika bezrobocia, targów czy atrakcyjnych miejsc relaksu i rozrywki. W pogłębionej refleksji liczy się przecież także duch konkretnego miejsca, wpisana w nie atmosfera, pewna wyjątkowa aura.

Miasto otwarte ułatwia nawiązywanie relacji i tworzenie pomostów. Sprzyja bliskości. Oswaja inność. Poznań czyni tak już na poziomie oficjalnych symboli miasta. Jeśli w herbie mamy otwartą bramę i dostępne dla każdego klucze, jeśli towarzyszą im dwaj cudzoziemcy: pracowity rybak i team leader Paweł oraz podróżujący po świecie Żyd Szaweł/Paweł, jeśli widać tam zarówno grecki krzyż wskazujący na cztery strony świata, jak i gwiazdę oraz półksiężyc, a dodatkowo od pół tysiąca lat ulubionym symbolem miasta jest para swobodnych zwierząt – to ja czuję się tutaj u siebie.

Monika Synoradzka

Monika Synoradzka, Prezeska Huge Thing, Partnerka SpeedUp Group, Współwłaścicielka księgarń Bookowski, Poznanianka.

Czym jest dom? Dla mnie dom, to miejsce, które lubię, w którym czuję się swobodnie i w którym lubię być. Takie, do którego wracam z radością po niełatwym dniu. Takie, które przyjmie mnie bez względu na wszystko, w którym mogę być sobą. Od 19 lat moim domem z wyboru jest Poznań.

Tutaj mieszkam z rodziną, w wymarzonej jeżyckiej kamienicy i prowadzę firmę. Tu mam przyjaciół i znajomych. To tutaj udało mi się zrealizować marzenie o prowadzeniu kameralnej księgarni. I to w Poznaniu uda się zrealizować kolejny pomysł, dzięki któremu obok już działających księgarń Bookowski, pojawi się nowa – Bookowski i Kafka, która zlokalizowana będzie nie gdzie indziej a w Domu Książki. Kolejna księgarnia (można śmiało powiedzieć, że w dzisiejszych czasach to szalony pomysł!) to dla mnie kwintesencja bycia nie tylko mieszkanką miasta, ale też osobą, która jest w nie zaangażowana. Która robi rzeczy nie tylko dla siebie ale też takie, które mają szerszy wymiar społeczny. I niezmiennie cieszę się że spotykam tu wiele innych osób, które chcą aby Poznań był dla nich czymś więcej niż tylko miejscem zamieszkania.

Fantastycznie jest od ponad 19 lat obserwować jak Poznań się zmienia. Lubię to, że miasto wciąż mnie zaskakuje – mimo tylu wspólnych lat ciągle wspólnie z bliskimi odkrywam nowe miejsca, wpadam w nowe zaułki, zauważam dotychczas niewidoczne dla mnie elementy archotektury. Czasem tak niewiele trzeba – wsytarczy podnieść głowę, zmienić środek transportu lub pójść inną niż dotychczas stroną ulicy. Bliski kontakt z miastem i uważność na nie. A co ważne, chęć wpływania na to, jak się zmienia i możliwość angażowania się w to, co się w mieście dzieje. W ostatnich latach częsciej niż wcześniej podczas spacerów myślę sobie, że to moje miasto.

Poznań, mój dom z wyboru. Tu jestem u siebie.

Barbara Glapka, wnuczka Powstańca Wielkopolskiego
Dyrektor Domu Kultury Stokrotka w Poznaniu

Na poznańskich fyrtlach spędzamy większość naszego życia – w domach wśród rodziny, przyjaciół i sąsiadów. Na os. Kwiatowym, w Domu Kultury „Stokrotka”, który mam zaszczyt prowadzić, każdy może wziąć udział w wielu fantastycznych wydarzeniach kulturalnych – od juniora po seniora – integrujemy społeczność nie tylko lokalną.

Poznań to miejsce szanujące swoją historię, pamiętające o swojej przeszłości. Pamiętamy bowiem o historii naszego miasta, która nie zawsze była łatwa. Pamiętamy o czasach wojny, czasach Powstania Wielkopolskiego, czasach zaborów i ogromnego trudu odzyskiwania niepodległości i własnej lokalnej tożsamości. Pamiętamy o Ostrowie Tumskim – miejscu które było pierwszą siedzibą władców Polski, pamiętamy o wielkich i wybitnych Poznaniakach, o symbolach Poznania sławnych w całej Polsce (Poznańskie Koziołki czy Rogale Świętomarcińskie).

Poznań to miasto będące w ciągłym ruchu – to tutaj tradycja, nowoczesność i rozwój współdziałają razem kreując obraz miasta jako zwartej metropolii przyjaznej dla przyszłości każdego mieszkańca. Poznań to miasto które stale się rozwija i to nie tylko pod względem zauważalnej dla każdego poprawy infrastruktury miejskiej. Poznań to miejsce gdzie intensywnie rozwijają się firmy i nowoczesna innowacyjna technologia, to miejsce gdzie prężnie rozwija się nauka, kultura i sztuka. To miejsce gdzie sztuka poważna wielkich sal operowych spotyka się z plenerowymi i alternatywnymi pokazami teatralnymi.

Poznań – to tutaj otwarci i życzliwi ludzie współpracując razem kreują i podejmują pomysły oraz inicjatywy ważne dla Twojej i Mojej wspólnej przyszłości. Poznaniacy od zawsze znani byli i są po dziś dzień z gospodarności i pracowitości. To cechy pozwalające wspólnymi siłami tworzyć rzeczy wielkie. Umożliwiają one bowiem współpracę władz miejskich ze społecznościami lokalnymi czego najlepszym dowodem jest szybki i wielopłaszczyznowy rozwój poznańskich fyrtli .

Poznań – kiedyś jeden z najważniejszych grodów Polan, teraz piąte co do liczby ludności miasto w Polsce. A dla mnie od zawsze ”numer jeden” wśród wszystkich miejsc świata!

Maciej Kawecki, Właściciel i dyrektor kreatywny Studia Brandburg. Również wykładowca Executive MBA Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i Poznaniak. Twórca identyfikacji wizualnej marki Poznań.

O znaczeniu Poznania decydują nie jego wielkość w sensie powierzchni, czy liczby mieszkańców, ale jakościowe cechy poznaniaków, takie jak przedsiębiorczość, praca, solidność, poczucie wolności i dumy.

Te unikatowe cechy składają się na sukcesy Poznania w przeszłości oraz sprawczość i znaczenie naszego miasta dziś. Jak wynika z badań, jako mieszkańcy jesteśmy z dumni z tych osiągnięć, naszej historii i walki o wolność. Dlatego prace zaczęliśmy od analizy symboliki herbu Poznania oraz jego nowoczesnej restylizacji.

Zadaniem było jednak zbudowanie nowoczesnych narzędzi komunikacji odpowiednich dla europejskiej metropolii jaką jest Poznań. Język wizualny musiał być więc dynamiczny, nowoczesny, zgodny ze współczesnymi trendami projektowania. I tu pojawił się drugi obszar poszukiwań, a więc co myślą mieszkańcy Poznania dziś, co jest dla nich ważne. Swoje poszukiwania oparliśmy na Strategii Rozwoju Miasta Poznania, który powstał w dużym partycypacyjnym procesie wraz z mieszkańcami kilka lat temu, oraz na spotkaniach z kilkoma grupami mieszkańców, w trakcie których zebraliśmy asocjacje i dysocjacje związane z miastem. W międzyczasie powstawała również strategia marki Poznań definiująca wartości marki. Te wszystkie materiały były dla nas źródłem poszukiwań wartości dla identyfikacji miasta oraz stworzenia prostego i rozpoznawalnego symbolu otwartego domu umieszczonego na herbowej, miejskiej tarczy w kolorze zielonym (przyjazność, przyroda, poznańskie tramwaje). Nad domem unosi się sześcioramienna gwiazda symbolizująca światło oraz sześć wartości marki Miasta Poznań, którymi są Kompaktowość, Przyjazność, Sprawczość, Człowiek, Duma i Wolność. Jest ona też ukłonem w kierunku historii miasta – jako elementu herbu Poznania oraz poprzedniej wieloletniej identyfikacji miasta – symbolem kontynuacji, oraz współgrania przeszłości i przyszłości, tradycji i nowoczesności. Sam symbol domu po odwróceniu tworzy literę “P” inicjał imion Piotra i Pawła. I rzeczywiście taka właśnie była geneza tego symbolu. Początkiem był herb oraz symbolika herbu przetworzona w nową formę i historię.

Język marki jest dynamiczny i wielowarstwowy. Nasze miasto jest inkluzywne, dlatego tarcza logo w identyfikacji nie ma jednego koloru, zamiast tego wypełnia się różnymi kolorami, treściami, zdjęciami i symbolami obejmując różne aspekty miejskiego życia. Symbol domu również staje elementem języka marki – jest rozpoznawalnym motywem ilustracji, jest zmienny, wydłuża się lub poszerza, przybiera formy ikon lub elementów architektonicznych miasta.

Kolejną warstwą są hasła. Jak mówiłem, nasz domek symbolizuje literę “P” od Piotr, Paweł oraz Początek, Państwo, Przyroda, Porządek, Przyjazność… Poznań. A gwiazdka zmienia się w asterisk odnoszący do tychże haseł. Kształt tarczy z kolei staje się dynamicznym elementem języka marki, w który wpisują się zdjęcia i ilustracje. Tak więc język wizualny marki i jego elementy pełnią tutaj równoważną rolę, jak sam znak. Dzięki temu każdy element marki staje się charakterystyczny i rozpoznawalny a sam język wizualny – bardzo różnorodny i emocjonalny, gotowy dostosować się do różnego odbiorcy czy kanału komunikacji. Tak dziś coraz częściej projektowane są współczesne marki.

Szymon Ossowski, Profesor uczelni w Zakładzie Komunikacji Społecznej UAM, prodziekan ds. studenckich na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa

Bo każdy może czuć się w Poznaniu, jak u siebie. Bez względu na narodowość, rasę, religię, wykształcenie, wyznawany światopogląd czy orientację seksualną. Poznań to moje wolne miasto wolnych ludzi. Czuję się wolnym jako mieszkaniec, obywatel, naukowiec i mam możliwość z tej wolności osobistej korzystać na co dzień.

Dla mnie, Poznaniaka z urodzenia i z wyboru, pochodzącego z Łazarza mieszkańca Żegrza, Poznań jest najlepszym polskim dużym miastem do codziennego życia – pracy, nauki, realizacji swoich pasji oraz spędzania wolnego czasu.

Poznań jest jak jego Uniwersytet, nie jest ani największy (UW), ani najstarszy (UJ), ale jest najlepszy (UAM). Parafrazując ten popularny na mojej Alma Mater żart, Poznań jest miastem kompromisu, miastem łączącym cechy wielu innych dużych polskich miast. I choć porównując nasze miasto do innych, w większości aspektów nie jesteśmy być może liderem, to będąc zawsze w czołówce, tworzymy optymalne miejsce do życia.

Bo w codziennym życiu liczy się spokój, stabilność. Żeby godnie żyć, ważna jest dobra praca, atrakcyjne szkoły i uczelnie, ciekawa oferta kulturalna, rozwinięta gastronomia i łatwo dostępna zieleń miejska – parki, stawy, jeziora. Żeby zaraz po pracy móc odpocząć, przemieszczając się samochodem, rowerem, hulajnogą czy tramwajem/autobusem.

To wszystko daje swoim mieszkańcom Poznań. Nie jest miastem turystycznym, przemysłowym, nie jest wielką metropolią ani zabytkowym skansenem.

Jest nowoczesnym, kompaktowym miastem, którego mieszkańcy mają wszystko, co potrzebują w zasięgu ręki, na dodatek bliżej niż dalej jest z Poznania nad morze, w góry czy nad jeziora.

Leżąc centralnie pomiędzy Warszawą a Berlinem, Poznań jest też nowoczesnym europejskim miastem, łącznikiem między wschodem a zachodem Europy.

A jego mieszkańcy – ludzie otwarci, pracowici, ceniący wolność i niezależność, czują się dumni z tego, gdzie mieszkają. Czują, że są u siebie! Bo w Poznaniu *jesteś u siebie.

Eliza Mórawska-Kmita, autorka książek kulinarnych i bloga @whiteplate

Fast food, fast life… a może by tak trochę zwolnić i przeprowadzić się do Poznania? Czego potrzebuję, by być szczęśliwa?

Wsiadam w tramwaj linii 8 i za każdym razem, kiedy opuszcza Małe Garbary, mam wrażenie, że jadę tramwajem wycieczkowym. Zwalnia, by pasażerowie mogli nasycić wzrok widokami za oknem. Rzut oka na Plac Ratajskiego, otwartą Kahawę, sklep Społem, studentów na przystanku. Brakuje tylko narratora, który w krótkich słowach opowiedziałby o tym, na co jeszcze zwrócić uwagę.

Załatwiam sprawunki, wracam na Plac Wielkopolski. To moje ulubione miejsce, żeby posiedzieć. Zjeść pizzę za 20 zł, wypić kawę za 3, cieszyć się widokiem kamieniczek jak we Włoszech, popatrzeć, jak kwiaciarki układają bukiety, a przede wszystkim być częścią lokalnego życia. Na ławce wśród studentów palących papieroski, czytających książki, patrzących w telefony, wśród pojedynczych czerwonych róż wręczanych na powitanie. Wśród starszych eleganckich pań pijących kawę przy niewielkich stolikach, wśród sprzedawców, którzy się długo znają.

Lubię obserwować ten kontrolowany gwar, lubię przez chwilę być jego częścią.

Albo te dni, kiedy mam czas przed południem na to, by pojechać na Prusa, odebrać książki z biblioteki. Mijam Jeżycki, odbieram książki, zaglądam do Czytelni. Tu zawsze jest miło, można porozmawiać, zapytać, wziąć kolejne tomy i potem już tylko mam siłę na to, by usiąść z tym wszystkim na kanapie, przy dystrybutorze z kawą i herbatą, cieszyć się chwilą spokoju, moim nowym slow life.

Pokochałam to piękne miasto całym sercem spragnionym wolniejszego życia. Sercem, które otworzyłam z nadzieją i które udaje się wypełniać każdego dnia czymś nowym i dobrym. Dziesięć lat temu, w Warszawie, świadomie zrezygnowałam z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej. Chciałam przestać się spóźniać i denerwować szukaniem miejsca do parkowania. I dziś odkrywam Poznań głównie pieszo albo z roweru lub tramwaju. Tak mi łatwiej, tak mi wszędzie bliżej. Lubię pojechać w jakieś poznańskie gdziekolwiek, wysiąść na przypadkowym przystanku i iść tam, gdzie mnie nogi poniosą. To jest kompaktowość, zieloność, spokój na miarę moich potrzeb. I każdego dnia zadaję sobie pytanie: dokąd jeszcze zaprowadzi mnie los?

Olga Stryzhniova, Fundacja Kut

Będąc w różnych zakątkach Polski, nie mogę się doczekać powrotu do Poznania. Czasami przez pomyłkę mówię: „jutro wracam do Brześcia”, bo tam się urodziłam i tam jest mój dom, ale od 6 lat mój dom również jest w Poznaniu i wracam tu. Prawdziwy dom z własnymi rzeczami, meblami, planami na wieczór i miesiąc do przodu, w którym mieszkam zachwycając się od wszystkiego nowego, co się tu pojawia.

Jestem tu bez dużej walizki dla przeprowadzki, mówiąca czasem „spotkamy się kiedyś na kawie”, bo oznacza to, że „kiedyś” się odbędzie też tu. Lubię zwracać uwagę znajomych: „pamiętasz, co tu było wcześniej?”, bo podoba mi się to, że pamiętam. Białorusini używają słowa „tutejszy” – oznacza to „osoba stąd”. To nie jest adres ani nawet miasto. Moja lokalizacja od dawna dotyczy dwóch miast, które jednakowo kocham. Moja Białoruś to Brześć, ale Poznań kontynuuje moją białoruską biografię. Będąc tu cudzoziemką, zawsze wyczuwałam, że mnie dają do zrozumienia, że Poznań jest moim domem, ale nigdy nie zmuszają do rezygnacji z tego, kim naprawdę jestem. Dlatego staram się nie obrażać tego miasta, uczynić go lepszym, ale nie ograniczać jego wolnego ducha: w końcu tak traktują tych, których kochają. Stąd każdy mikro i makro projekt Fundacji KUT: jestem zakochana w mieście, w którym mieszkam i chcę, aby wszyscy widzieli w dobrym świetle ten obiekt mojej miłości, ale najważniejsze jest, aby widzieli go ci, których kocham – Białorusini, moi przyjaciele, moi bliscy. Dlatego za każdym razem, gdy otwieram nowe miejsce na mapie Poznania, chcę tam przywieźć Białorusinów – aby również wiedzieli, że są tu mile widziani. I chcę przekazać temu miastu to, co najlepsze – znajomość z pięknymi Białorusinami, którzy tworzą wokół siebie wszechświat. Ogólnie rzecz biorąc, KUT [kąt] jest synonimem Ojczyzny dla Białorusinów, kąt jest zawsze domem, niezależnie od tego, czy jest to budynek, czy wszystko, co jest wokół niego, czy powietrze, które przyleciało z rodzinnego kraju. A w domu kąt jest świętym miejscem. A mój KUT teraz jest też tutaj.

Апынуўшыся ў розных куточках Польшчы, я лічу гадзіны да вяртання ў Познань. Часам кажу «заўтра вяртаюся ў Брэст» праз памылку, бо там нарадзілася і там мой дом, але ўжо 6 гадоў мой дом таксама ў Познані. Я вяртаюся сюды. Тут сапраўдны дом з уласнымі рэчамі, мэбляй, планамі на вечар і на месяц наперад, з уражаннямі ад усяго новага, што тут зʼяўляецца. З адсутнасцю вялікай валізкі для пераезду, з фразай «Калі-небудзь сустрэнемся на каву», што азначае, што „калі-небудзь” адбудзецца таксама тут. Мне падабаецца казаць сябрам: «Памятаеш, што было тут раней?», бо мне прыемна, што я памятаю ўжо шмат чаго ў Познані. Беларусы ўжываюць слова «тутэйшы» – гэта азначае «чалавек адсюль». Гэта не адрас і нават не горад. Мая тутэйшасць даўно на два гарады, якія я аднолькава люблю. Мая Беларусь – гэта Брэст, але Познань працягвае маю беларускую біяграфію. З’яўляючыся тут іншаземкай, я заўсёды адчувала, як мяне з радасцю запрашаюць адчуць, што Познань – мой дом, але ніколі не змушаюць адмовіцца ад таго, кім я на самой справе зʼяўляюся. Таму я сапраўды стараюся гэты горад не абразіць, зрабіць яго лепш, але не абмяжоўваць яго вольны дух: бо ўласна так ставяцца да тых каго любяць. Адсюль кожны мікра- і макра- праект КУТа: я закаханая ў горад у якім жыву, і хачу, каб усе пабачылі ў добрым святле гэты абʼект маёй любові, але найважнейшае – каб яго пабачылі тыя, каго я люблю таксама, – беларусы, мае сябры, мае блізкія. Таму кожны раз, калі я адкрываю новае месца на мапе Познані, я хачу прывезці туды беларусаў, каб яны таксама ведалі, што іх тут чакалі і ім радыя. І я хачу паказаць гэтаму гораду лепшае, што маю сама – знаёмасць з прыгожымі беларусамі, якія ствараюць цэлы сусвет вакол сябе. Увогуле кут – гэта сінонім радзімы для беларусаў, кут – гэта заўсёды дом, незалежна ад таго, гэта будынак, ці ўсё тое, што вакол яго, ці паветра, якое прыляцела з роднай зямлі. А ў доме кут – святое месца. А мой КУТ – цяпер і тут.

Eryk Matuszkiewicz, lekarz, nauczyciel akademicki, szczęśliwy człowiek

Nie jestem poznaniakiem z urodzenia, ale z wyboru. Trzydzieści lat temu przyjechałem tutaj na studia, początkowo uniwersyteckie, potem w Akademii Medycznej. Po ich zakończeniu bardzo chciałem pozostać w Poznaniu, bo miałem już tutaj swoich znajomych i swoje ulubione miejsca.

Po latach mogę powiedzieć, że nigdy nie żałowałem tej decyzji. Żyje mi się tutaj po prostu dobrze. Co przez to rozumiem? Co zawiera się dla mnie w tym słowie?

Żyje mi się tutaj dobrze, bo poznając to miasto coraz bardziej mi się podoba. Jest, jak często mówię, „kompaktowe” – mam wszystko w zasięgu ręki, a przejechanie go, o ile nie ma wzmożonego ruchu, nie jest ani trudne, ani długie. Obecnie rzadko korzystam z komunikacji miejskiej, ale w czasie studiów często doceniałem jej dobrodziejstwa, bo gdziekolwiek potrzebowałem dojechać działo się to szybko i punktualnie.

Żyje mi się tutaj dobrze, bo mogłem i nadal mogę rozwijać swoje zawodowe marzenia: szkolić się, zdobywać kolejne specjalizacje w miejscu, które mogę nazwać moim drugim domem, czyli w Szpitalu Miejskim im. Fr. Raszei. Cenię mojego patrona m. in. za to, że miał odwagę i siłę w okresie międzywojennym przeciwstawić się gettu ławkowemu. Niezwykle ważną częścią mojego zawodowego rozwoju jest praca w Uniwersytecie Medycznym im. K. Marcinkowskiego, wielkiego społecznika i humanisty, uczelni, do której droga choć nie była usłana różami to teraz jest wyjątkowym dla mnie miejscem.

Żyje mi się tutaj dobrze, bo mam grono bliższych i dalszych znajomych, przyjaciół i bliskich osób. Mamy w Poznaniu wiele ciekawych miejsc, gdzie razem spędzając czas zawsze biegnie on za szybko i nie mamy nigdy czasu się nudzić. W pracy ze studentami co roku poznaję nowych fantastycznych młodych ludzi z ciekawymi pasjami, nie tylko zawodowymi.

Żyje mi się dobrze, bo jestem tutaj w pełni akcentowany, dzięki czemu mogę zawsze być sobą. Otoczony ludźmi z otwartymi sercami i głowami po prostu chcę tutaj być.

Czym
jest Poznań?

/ Idea marki

To jak miasto jest postrzegane przez jego mieszkańców oraz osoby odwiedzające wpływa na budowanie tożsamości i siłę marki Poznań. Marka Poznań opisując siebie w konkretny sposób składa tym samym odbiorcom konkretną obietnicę:

Poznań to
Kompaktowa metropolia,
przyjazna do życia.

/ Osie wartości

Wyróżnik marki Poznań wynika z napięcia pomiędzy przeciwstawnymi wartościami, takimi jak kompaktowość i wielkość oraz duma i otwartość. 

Poznań poprzez swoją kompaktowość jest miastem wygodnym do życia, z licznymi małymi biznesami, lokalnymi inicjatywami i z bliskimi, wynikającymi z małych odległości ludzkimi relacjami. Stąd biorą się też tradycyjne cechy poznaniaków, takie jak zaradność, przedsiębiorczość, współpraca czy praktyczność. To właśnie małe, drobne, lokalne elementy składają się na wagę i znaczenie Poznania w skali kraju oraz jego siłę ekonomiczną i społeczną, czyniąc go jednym z pięciu najważniejszych miast w Polsce.

Jednocześnie dumę ze swojej tradycji, gwary, zwyczajów i znaczącego dziedzictwa historycznego łączy z nowoczesnością i otwartością współczesnych europejskich metropolii.

Te z pozoru sprzeczne cechy składają się na unikatową osobowość miasta i marki Poznań.

W Poznaniu
jesteś u siebie.

/ Opowieść marki

Poznań to przyjazne połączenie bliskości i przyrody w wielkim mieście. 

Tu zawsze jest po drodze. Dzięki temu łatwo jest zachować równowagę między życiem zawodowym i domem. Po pracy idziemy do parku, na pływalnię, Plażojadę czy do pobliskiej knajpki. Mamy pełno pomysłów na czas wolny. 

W Poznaniu czujemy, że życzliwość i szacunek tworzą miasto przyjazne każdej osobie. Bez względu na pochodzenie, wiek, orientację seksualną, stopień sprawności czy przekonania. Z dumą współtworzymy miasto równości i różnorodności. Siła w nas!

Poznań dzieje się pomiędzy przeszłością i przyszłością. To tutaj, nad Wartą założono w X wieku gród pierwszych władców Polski. Dziś swoją pozycję, jednego z 5 najważniejszych miast w kraju, Poznań zawdzięcza mieszkańcom swoich osiedli – fyrtli. 

Sprawiamy, że małe, lokalne przedsięwzięcia budują pozycję miasta w skali globalnej. 

Wspólnie tworzymy nowoczesne miasto.

/ Co dla nas ważne

Kluczowe wartości to cenne cechy i emocje, które wyróżniają miasto i z którymi się ono utożsamia. Wartości marki muszą być uniwersalne i niezmienne.
Nie powinny podlegać trendom. Wartości marki nie są przypadkowe. Odbiorcy, którzy utożsamiają się z marką i jej wartościami pozostaną jej lojalni, co jest istotne w budowaniu przewagi konkurencyjnej na rynku.

Wartości Marki Poznań

Kompaktowość

bliskość
lokalność
równowaga

Miasto kompaktowe.
Pół godziny spaceru wystarczy, by przejść przez całe centrum. Kilka minut, by dostać się rowerem lub tramwajem na inne osiedle. Kilka przystanków koleją metropolitalną i jesteśmy już w sąsiedniej gminie. Kompaktowość to ważna cecha użytkowa zapewniająca bliskość, dostępność i lokalność w najlepszym wydaniu i pomagająca zachować równowagę w życiu. 

Korzyść: 

Poznań pozwala w pełni żyć, wygodnie godzić pracę z życiem osobistym. Daje równowagę. Wielkomiejskość (tkankę miejską – architekturę i infrastrukturę, transport, biznes, uczelnie) łączy lokalnością (silne osiedla, ryneczki, knajpki). Liczne tereny zielone, trasy piesze i rowerowe, rzeka Warta, cztery miejskie jeziora umożliwiają odpoczynek wśród przyrody, dają dostęp do uprawiania sportu i rekreacji. Zróżnicowana oferta kulturalna pozwala na obcowanie ze sztuką na wielu poziomach. 

Przyjazność

szacunek
życzliwość
otwartość

Miasto przyjazne.

Szanujące, niewykluczające, życzliwe, dostępne dla wszystkich bez względu na pochodzenie, wiek, orientację, stopień sprawności czy przekonania. Poznań to miasto przyjazne dla środowiska, przyjazne LGBT+, przyjazne dla biznesu, przyjazne do inwestowania… itd. 

#friendlywelcome

Korzyść: Poznań jest otwarty na każdego człowieka, zapewnia przyjazną przestrzeń do życia. W Poznaniu jesteś u siebie!

#przyjaznyjakpoznan

Sprawczość

przedsiębiorczość
poznański porządek 

Miasto sprawcze. 

Naturalna i wynikająca z historii kultura zaradności i przedsiębiorczości poznaniaków i poznanianek (targi, liczne małe przedsiębiorstwa i start-upy). Na mieszkankach i mieszkańcach Poznania można polegać. „Poznański porządek” przejawia się w organizacji, czystości, zapewnieniu bezpieczeństwa, poczuciu estetyki i transparentnych zasadach funkcjonowania 

Korzyść: Poznań pokazuje, że przedsiębiorczość i sprawczość pozwalają na zaplanowany kreatywny rozwój na różnych polach, w duchu smart city. Biznes – naturalnie kojarzony z Poznaniem – nie musi być nudny. 

Człowiek

różnorodność
empatia 

Miasto tworzą ludzie, ich osobowości i potencjały kreują idealne warunki dla rozwoju dojrzałej społeczności, a empatia pozwala na wybrzmienie indywidualności każdej osoby. Miasto różnorodne jest silne lokalnymi społecznościami. 

Korzyść: Poznań angażuje i docenia zaangażowanie (współodpowiedzialność). Poznań jest taki, jak chcą tego jego mieszkańcy. 

Duma

współtworzenie
dziedzictwo historyczne
i kulturowe

Jesteśmy dumni z miasta, które współtworzymy. 

„Tu zaczęły się losy państwa, narodu i Kościoła”, głosi napis na poznańskim sztandarze. Duma jest zatem także silną wartością, która przejawia się w docenieniu naszego dziedzictwa historycznego i kulturowego, przywiązaniu do żywej tradycji i języka – gwary poznańskiej.

Korzyść: Poznań czerpie ze swojej długoletniej historii, tradycji i kultury

mądrze rozwijając się. Przewidywalność i konsekwencja tego rozwoju dają mieszkańcom poczucie przynależności i bezpieczeństwa.

Wolność

Wolne
Miasto Poznań 

walczy o swoje przekonania i daje warunki do wyrażania siebie. 

Korzyść: W Poznaniu nie przejmujemy cudzych przekonań i oczekiwań. Ale wolność „od…” to tylko początek drogi. Równie ważna jest wolność „do…”. Każda osoba ma prawo wyrażać siebie – kreować zmiany w swoim życiu i życiu swojej społeczności. 

/ Co czujemy

Uwzględnienie emocji w tworzeniu komunikacji to bardzo ważne zagadnienie i narzędzie marketingowe.
Odwołują się one do uczuć a nie do wiedzy kierują człowiekiem i to z nich wynikają podejmowane decyzje (nie na logice).

Emocje marki

Miasto Poznań

idea marki / geneza logo

Inspiracją dla nowoczesnego logo marki POZNAŃ jest herb Miasta Poznania. Litera „P” staje się symbolem postaci Piotra i Pawła zawartych w herbie Poznania.

Miasto Poznań

idea marki / symbolika logo

Obrócona litera „P” przybiera formę prostego symbolu otwartego, przyjaznego domu odzwierciedlającego najważniejsze wartości marki tj.: kompaktowość, przyjazność, sprawczość, człowiek, duma, wolność

Logo

Logo MIASTA POZNAŃ to symbol otwartego domu umieszczonego na herbowej, miejskiej tarczy w kolorze zielonym (przyjazność, przyroda, poznańskie tramwaje).Nad domem unosi się sześcioramienna gwiazda symbolizująca światło oraz sześć wartości marki Miasta Poznań, którymi są Kompaktowość, Przyjazność, Sprawczość, Człowiek, Duma i Wolność. Jest ona też ukłonem w kierunku historii miasta – jako elementu herbu Poznania oraz poprzedniej wieloletniej identyfikacji miasta – symbolem kontynuacji, oraz współgrania przeszłości i przyszłości, tradycji i nowoczesności. Sam symbol domu po odwróceniu tworzy literę “P” inicjał imion Piotra i Pawła.